Close

Każda zmiana wymaga właściwej motywacji

Wszystko wskazywało, że kolejny raz nie uda się Sławkowi zmienić swojego trybu życia. Tym razem było inaczej. Nie zabrakło odpowiedniej motywacji, konsekwencji oraz wsparcia trenera i najbliższych. Sławek schudł 20 kg. Chcecie wiedzieć jak tego dokonał?

Motywacja jest najważniejsza

W czerwcu 2018 waga wskazywała 115 kg. Nasz klubowicz dosłownie zapracował na taki wynik. Praca Sławka wiąże się w częstymi wyjazdami i podróżami po całej Polsce. Nocowanie w hotelach, jedzenie w drodze lub restauracjach to był nieodłączny element jego życia. Złe nawyki żywieniowe można było podsumować tak:

– Do każdej wypijanej przeze mnie na stacji benzynowej herbaty wsypywałem 8 łyżeczek cukru – wspomina Sławek.

Mając 37 lat trudno zmienić swoje stare nawyki. Jednak refleksja przyszła w nieoczekiwanym momencie:

– Tym razem do działania zmotywowała mnie wycieczka w Bieszczady, podczas której każdą wyprawę w góry miałem ochotę zakończyć już po pierwszym kilometrze – wyjaśnia nasz klubowicz.

Początki zawsze są trudne

Sławek sam zaczął wprowadzać zmiany. Odstawił napoje gazowane i fast foody. Testował swój organizm poprzez spacery. Kilka razy odwiedził nasz klub i po raz kolejny próbował własnymi siłami zdziałać jak najwięcej. Próby kończyły się jednak niepowodzeniami. Dopiero spotkanie z trenerem Kamilem Kuczmarskim i praca z nim pozwoliły osiągnąć wymarzone cele. Zaczęły się codzienne treningi. Została też wdrożona odpowiednia dieta.

Wyznaczenie właściwego celu

Celem było osiągnięcie kondycji, która pozwali na swobodne wędrówki po górach. Po trzech miesiącach ciężkiej pracy w klubie, pod czujnym okiem trenera Kamila, przyszedł czas na sprawdzian. Sławek pojechał w Tatry i trasę z Kuźnic na Kasprowy Wierch pokonał w czasie 2,5 godzin. Rok wcześniej zajęło mu to 6 godzin.

Obecnie Sławek waży 94 kg i prowadzi zupełnie nowe życie. Dba o właściwą dietę i sam zapewnia sobie posiłki w czasie podróży. Ze swojego jadłospisu całkowicie wykreślił cukier. W czasie wyjazdów uwzględnia również treningi.

Komentarze